Aktualności

Opłaty za użytkowanie wieczyste ROD w Sejmie. Rząd dostrzega problem, ale nie chce zmieniać prawa

Dodano: 4 września 2026

 Kampania społeczna PZD w sprawie opłat za użytkowanie wieczyste ROD zaczyna przynosić efekty. Problem, o którym jeszcze kilka miesięcy temu mówił tylko Związek, trafił do mediów, a teraz również na salę plenarną Sejmu. 3 września poseł Jan Warzecha zapytał rządu, czy za prawidłową uważa sytuację, że ROD może zostać objęty najwyższą, 3% stawką opłaty. Odpowiedź resortu potwierdza, że problem istnieje, ale nadal nie chce zmieniać ustawy.

 
Wystąpienie posła Jana Warzechy było efektem działań podejmowanych przez działkowców z Podkarpacia, którzy zwrócili się o pomoc do parlamentarzystów. Nie jest to zresztą pierwsza reakcja posłów z tego regionu. W Sejmie została już złożona interpelacja nr 19349 w tej sprawie, podpisana przez posłów Ewę Leniart, Jana Warzechę i Rafała Webera.
 
Podczas posiedzenia Sejmu poseł postawił sprawę bardzo jasno. Pytał, czy rząd uważa za prawidłowe, aby ROD – choć służą celom społecznym i niekomercyjnym – mógł być obciążany najwyższą 3% stawką opłaty za użytkowanie wieczyste. Jeżeli rząd takiego rozwiązania nie akceptuje, poseł chciał wiedzieć, dlaczego nie proponuje przepisu, który jednoznacznie je wykluczy. Przywołał również przypadek Torunia, gdzie – jak wskazał – starosta, mając wątpliwości dotyczące właściwej stawki dla ROD, zwrócił się do wojewody i otrzymał wskazanie stawki 3%.

Skąd kwota 3 tys. zł od działki?
 
W debacie padła również kwota, która najlepiej pokazuje, dlaczego problem budzi tak duży niepokój działkowców – nawet 3 tys. zł rocznie w przeliczeniu na jedną działkę.
 
Nie jest to liczba wzięta z sufitu. Mechanizm jest prosty. Gdy wartość gruntu wynosi 200 zł za m² – co w wielu miastach trudno uznać za szczególnie wysoką wycenę – 500 m² odpowiada wartości 100 tys. zł. Stawka 3% daje właśnie 3 tys. zł rocznie. Przykład obrazuje skalę zagrożenia – przy dzisiejszych cenach gruntów nawet pozornie niewielka stawka procentowa może przełożyć się na obciążenia działkowców stawiające pod znakiem zapytania sens dalszego korzystania z działek.
 
I właśnie dlatego PZD od miesięcy wskazuje, że stosowanie wobec ROD stawki "komercyjnej" zagraża istnieniu ROD. Działkowcy już zapowiadają, że będą porzucać działki. Dlatego Związek proponuje ustawowe wprowadzenie stawki 0,1%, właściwej dla charakteru i funkcji społecznej ogrodów.
 
Rząd: problem dotyczy tylko 54 ogrodów.
 
W imieniu rządu odpowiedzi udzielił podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii Tomasz Lewandowski. Minister rozpoczął od podkreślenia znaczenia ROD dla mieszkańców i miast, wskazując m.in. na ich funkcje rekreacyjne, społeczne i środowiskowe. Następnie przedstawił wyniki kwerendy, które niestety tylko pozornie, coś wnosiła do debaty.
 
Według przekazanych danych powierzchnia gruntów ROD objętych analizą wynosi 24 756 ha, z czego odpłatnością objęte są 182 ha. Opłaty występują w 54 ogrodach, a ich łączna wysokość wynosi około 227 tys. zł rocznie. Stosowane stawki są różne – minister wymienił m.in. 0,3%, 1% i 3%. Na tej podstawie rząd uznał, że skala zjawiska jest „marginalna” i obecnie nie wymaga zmiany ustawy. Samorządy – zdaniem ministra – mogą natomiast korzystać z możliwości udzielania bonifikat. Rząd zapowiedział monitorowanie sytuacji i reakcję, jeśli liczba ROD objętych opłatami zacznie rosnąć.
 
I właśnie w tym miejscu stanowisko rządu budzi największe wątpliwości.
 
Czy naprawdę trzeba czekać, aż problem urośnie?
 
PZD nigdy nie twierdził, że wszystkie ROD posiadające grunty w użytkowaniu wieczystym już dzisiaj płacą 3% opłaty. Problem jest inny. W użytkowaniu wieczystym jest 65% ROD, czyli ok. 650 000 działek rodzinnych. I każdy z tych ROD, nawet jeżeli dzisiaj nie płaci za użytkowanie wieczyste, w każdej chwili, praktycznie z dnia na dzień, może zostać obciążony opłatą. A wówczas, stosuje się stawkę 3%. Bo przepisy nie zawierają stawki dedykowanej ROD. Luka w ustawie zagraża 650 000 rodzin i rząd de facto dzisiaj to potwierdził.
 
Minister nie stwierdził, że stawka 3 % jest nieprawidłowa. Nie zakwestionował przedstawionego przez posła przypadku wskazania stawki 3% przez Wojewodę (przedstawiciela administracji rządowej). Nie zaprzeczył wreszcie możliwości zastosowania 3% stawki wobec kolejnych ROD.
 
Dlatego liczba 54 ogrodów nie oddaje skali problemu. To dopiero początek (zresztą od początku roku już uległa zmianie). Pokazuje jedynie, ile ROD było objętych odpłatnością gdy resort zbierał dane. Nie odpowiada natomiast na znacznie ważniejsze pytanie: co chroni pozostałe 2500 ROD posiadające użytkowanie wieczyste, przed znalezieniem się w podobnej sytuacji w przyszłości? Nie wskazał, bo nie chroni ich nic. 
 
PZD podaje konkretne dane. 650 tys. rodzin ma działki w ROD na gruntach w użytkowaniu wieczystym. Do PZD napływają informacje o kolejnych przypadkach zastosowania 3% stawki. Media informują, że konkretni wojewodowie, a więc przedstawiciele rządu, de facto nakazują stosowanie tej stawki.
 
Trudno więc uznać za przekonującą logikę, zgodnie z którą ustawodawca powinien interweniować dopiero wtedy, gdy liczba ogrodów dotkniętych problemem odpowiednio wzrośnie. Jeżeli wiadomo już, gdzie znajduje się luka prawna i jakie mogą być jej skutki, bardziej racjonalne wydaje się usunięcie zagrożenia zanim wysokie rachunki dotkną kolejnych działkowców. Tyle, że minister widzi to inaczej. 
 
Bonifikata nie zastąpi jasnej reguły
 
Wątpliwości budzi również ponowne wskazywanie przez resort na możliwość stosowania bonifikat. Bonifikata jest rozwiązaniem fakultatywnym – zależy od decyzji właściwego organu. Tym samym sytuacja dwóch podobnych ROD może być całkowicie różna tylko dlatego, że tak uznają decydenci. To wręcz klasyczny przepis na korupcję. Łatwo też wyobrazić sobie jeszcze inne zastosowanie takiej uznaniowości. Wielokrotnie PZD był krytykowany za obronę ROD przed ich likwidacją. Czy długo trzeba będzie czekać, że organizacja działkowców dostanie propozycję, koniec z protestami przed potrzebami "inwestycyjnymi" albo rujnujący rachunek dla wszystkich ROD w mieście.
 
Tymczasem rozwiązanie problemu jest bardzo proste. Związek nie domaga się odebrania gminom możliwości preferencyjnego traktowania ROD. Wręcz przeciwnie – przedstawiona przez PZD propozycja zakłada zarówno wprowadzenie ustawowej stawki 0,1%, jak i wprowadzenie możliwości zwolnienia ROD z opłat, jeżeli gmina będzie chciała z tego skorzystać.
 
Kampania PZD działa
 
Debata w Sejmie to kolejny sygnał, że kampania społeczna prowadzona przez PZD zaczyna przynosić skutek. W ostatnich tygodniach temat opłat wielokrotnie pojawił się w mediach ogólnopolskich i lokalnych, organizowane są petycje, a działkowcy i struktury PZD zwracają się bezpośrednio do parlamentarzystów. Kolejni posłowie podejmują temat.
 
Dzisiejsza dyskusja jest kolejnym etapem procesu. Choć nie zapadły żadne decyzje to przyniosła ważne rozstrzygnięcie. Rząd nie zaprzecza już, że ROD są obciążane opłatami wg stawki 3% bo to wynika z ustawy. Spór dotyczy tego, czy ustawę należy poprawić już teraz, czy dopiero wtedy, gdy problem obejmie większą liczbę ogrodów.
 
Dla działkowców odpowiedź wydaje się oczywista.
 
Prawo powinno chronić działkowców zanim wysokie opłaty staną się problemem masowym, a nie dopiero wtedy, gdy kolejne dziesiątki, czy setki tysięcy rodzin dostaną do zapłacenia rachunek, który będzie różnoznaczny z koniecznością porzucenia działki.
 
Biuro Krajowego Zarządu  PZD
 
POLSKI ZWIĄZEK DZIAŁKOWCÓW OKRĘG PODKARPACKI w Rzeszowie ul.Bernardyńska 5/9, 35-069 Rzeszów tel. sekretariat 17/ 85-43-552 e-mail: sekretariat@podkarpacki.pzd.pl